Top 5 pierścieni na penisa według Drwala

orgazm jakiego nie znaliście?

Top 5 pierścieni na penisa

Top 5 pierścieni na penisa według Drwala

Moja przygoda z pierścieniami zaczęła się dość wcześnie i, co pewnie Cię zaskoczy, wcale nie z mojej inicjatywy. Od razu przypadliśmy sobie do gustu…  Ja i pierścień. Do tego stopnia, że nasza znajomość trwa aż do dziś.

Ale zacznijmy od początku.

Na studiach poznałem rudowłosą Anię. Miała fantastyczny tyłek, ale przede wszystkim lubiła się kochać. Przeżyłem z nią wiele długich, przesiąkniętych seksem nocy i dni. W tym właśnie pomógł nam pierścień.

Każde z nas miało swoje potrzeby. Ania, jak to kobieta, potrzebowała trochę czasu zanim dojdzie. Ja byłem szybki i napalony, ciągle było mi mało. Moja diablica zaproponowała więc pierścień. Już nie pamiętam, czy wyczytała gdzieś czy usłyszała o tym od koleżanki… w każdym razie wiedziała, że dzięki temu „facet może dłużej”.

Czego się nie zrobi dla kobiety i dobrego seksu? Kupiłem więc przez internet zwykłe silikonowe pierścienie w 3 rozmiarach, które okazały się niesamowicie proste w użyciu.

Efekt?

Pierwszy raz mój kutas był taki wielki i sterczący! Anna nie mogła się powstrzymać. Od razu wzięła go do buzi i rozpoczęła swój taniec! Jej wilgotny język i mój kutas…. To była prawdziwa magia, którą do tej pory pamiętam. Mój penis był czulszy niż kiedykolwiek wcześniej. Delektowałem się tym nowym doświadczeniem, dzięki temu czułem się pewny siebie jak nigdy dotąd.

Przewróciłem ją więc na brzuch i kazałem się wypiąć. Ona posłusznie wykonała moje polecenie, a ja po chwili usłyszałem rozkoszny jęk. Wszedłem w nią naprawdę głęboko. Byłem naprawdę duży… Tworzyliśmy trójkąt idealny…

Kolejnym pierścieniem, jaki wypróbowaliśmy była wielofunkcyjna nakładka. W zależności od naszego nastroju stymulowała łechtaczkę bądź mój punkt P.

Ania go uwielbiała. Lubiła czuć, jak podczas każdego mojego pchnięcia, pierścień ociera się o jej łechtaczkę. Często chciała mnie wtedy dosiadać, a ja uwielbiałem oglądać jak porusza swoją cipką, żeby tylko ocierać się o końcówkę pierścienia. Mogłem bezkarnie zabawiać się jej cyckami i rozkoszować cudownymi jękami, którymi pokazywała, że jest jej naprawdę dobrze.

Pewnie Cię nie zaskoczę, ale gdy kolejnym razem spotkałem dziewczynę, którą trudno było doprowadzić do orgazmu, sięgnąłem po pierścień. Słyszeliście kiedyś o „The screaming o”? Wibrującym pierścieniu symulującym oral? Jeśli nie, to macie czego żałować. Ten pierścień jest nie tylko wodoodporny, ale także wyposażony w małe „języczki”, które stymulują język i pieszczoty oralne. Z tym pierścieniem jękom nie ma końca! Kobiety po prostu go uwielbiają. Spotkałem się nawet z opinią, że to jakby ktoś cię „rżnął” i robił minetę w tym samym czasie. Teraz chyba rozumiecie, jak to musi działać na kobietę 😉

Pierścieni można używać nie tylko w łóżku czy pod prysznicem. Idealnym tego dowodem jest zdalnie sterowany pierścień erekcyjnyDzięki tej zabawce możecie bez krępacji „porubaszyć” w miejscu publicznym. Ja wypróbowałem to w klubie już z inną dziewczyną. Tutaj byłem pewien, że nikt nie usłyszy wibracji. Chociaż, jak się później okazało, gadżet jest tak cichy, że z powodzeniem można go także użyć w restauracji.

Pomimo tego, że to dwa różne miejsca to w obydwu przypadkach skończyło się podobnie. Ocieraliśmy się swoimi kroczami o siebie. W klubie odważniej i wulgarniej, a w restauracji bardziej dyskretnie. Kiedy widziałem, że moja kobieta nie mogła wytrzymać, podkręcałem atmosferę i za pomocą smartphona włączałem odpowiedni tryb wibracji. Wtedy ona nie chciała niczego innego, jak poczuć te wibracje w sobie. Nie oglądając się na innych w lokalu, prowadziła mnie szybko do toalety. Zamykała za nami drzwi i wypinała się, prosząc żebym wszedł w nią jak najszybciej. A ja tylko na to czekałem.

Jak widzicie i słyszycie, lubię się dobrze bawić. Lubię także próbować ciągle nowych rzeczy. Taka była również dziewczyna, z którą spróbowaliśmy podwójnego pierścienia erekcyjnego. Zabawka w kształcie króliczka dała nam obojgu wiele rozkoszy. Pierścień na penisie powodował dłuższą erekcję, a ten na jądrach dłuższy orgazm. Brzmi dobrze, co? Mojej seksownej partnerce również niczego nie brakowało. Króliczek jeszcze delikatnie pobudzał jej nabrzmiałą z podniecenia cipkę. Dobrze, że zakryłem jej usta, bo pobudziłaby wszystkich sąsiadów swoimi krzykami.

Ufff, całkiem tego sporo, co? To nie wszystko, ale dziś wymieniłem kilka moich przygód z pierścieniami. Teraz kolej na Was. Jestem strasznie ciekaw… Jak Wy z nich korzystacie? Może nauczę się czegoś nowego 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *